Niedziela, 24 maja 2009
Funn Ride
Mały ride z tatą. Kierkut, fort w Janówku i na PANGóre, gdzie w lesie zaliczyłem czołówkę z samochodem. Rower bez uszkodzeń (maleńka ryska na goleni amora), samochód stracił rejestrację. Za kółkiem jakaś małolata siedziała. Po dzwonie wyskoczył ojczulek i coś się zaczął pluć, ale szybko się opanował. Pewnie młoda bez prawka prowadziła, a on sprawiał wrażenie jakby był po kielichu. Ważne, że nic się nie stało ze mną i z rowerem :)
- DST 20.20km
- Teren 15.00km
- Czas 01:27
- VAVG 13.93km/h
- Sprzęt Banshee
- Aktywność Jazda na rowerze
Komentarze
Nie ma jeszcze komentarzy. Komentuj




