Wpisy archiwalne w miesiącu
Sierpień, 2012
| Dystans całkowity: | 80.71 km (w terenie 46.00 km; 56.99%) |
| Czas w ruchu: | 05:14 |
| Średnia prędkość: | 15.42 km/h |
| Maksymalna prędkość: | 40.40 km/h |
| Maks. tętno maksymalne: | 179 (92 %) |
| Maks. tętno średnie: | 137 (70 %) |
| Suma kalorii: | 3714 kcal |
| Liczba aktywności: | 3 |
| Średnio na aktywność: | 26.90 km i 1h 44m |
| Więcej statystyk | |
Sobota, 25 sierpnia 2012
Podkowa - interwaly
Podkowa, górka koło stacji WKD. Kilkanaście interwałów. Na ostatnim planowanym znów gleba (czwarta w kolejnym, trzecim wyjeździe...) przy 30-40km/h, po skoku. Plus tych gleb to to, że za każdym razem katapultuje się z roweru. Poza tym kask już jak najbardziej do wymiany. Dziś znów uratował głowę, ale jak walił w ziemię usłyszałem trzaski.
Pulsometr:
1:51:19 132/172/1199 54%(1:00:05)/24%(0:26:59)/19%(0:21:00)
Pulsometr:
1:51:19 132/172/1199 54%(1:00:05)/24%(0:26:59)/19%(0:21:00)
- DST 24.40km
- Teren 20.00km
- Czas 01:45
- VAVG 13.94km/h
- VMAX 40.40km/h
- HRmax 172 ( 89%)
- HRavg 132 ( 68%)
- Kalorie 1199kcal
- Sprzęt Banshee
- Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 15 sierpnia 2012
Podkowa - Brwinów
Badałem nowe miejscówki. Podkowa koło stacji WKD. Jest kawałek górki, można będzie sobie fajnie potrenować. U podstawy górki jest wyschięte koryto jakiegoś strumyka. Zjeżdzając z górki w bardziej zacienionym miejscu zapomniałem o tym i dopiero na samym dole zorientowałem się co się dzieje. Próba skoku skończyła się przywalniem przednim kołem w 'bandę' koryta i efektownym OTB :) Chyba najśmieszniejsza moja gleba. Ogólnie bez większych strat (bardziej bolało przejechanie piszczelem po kamieniu na Kazoorce ;) Na górce w Podkowie było kilka dzieciaków. Pokazały mi jeszcze sekcje hopek koło Brwinowa. Tam też gleba na jednej z hopek. Ogólnie byłem w szoku, że takie smarki (podstawówka chyba :) nie smiały się z takiego starego konia jak ja ;) Usłyszałem tylko "żyje Pan?" a potem "często się Pan tak wywala?" :P
Ogólnie wyjazd in plus. Kilka nowych miejsc, kilka nowych blizn ;)
Pulsometr:
2:00:38 137/179/1392 38%(0:45:42)/33%(0:39:25)/26%(0:31:44)
Ogólnie wyjazd in plus. Kilka nowych miejsc, kilka nowych blizn ;)
Pulsometr:
2:00:38 137/179/1392 38%(0:45:42)/33%(0:39:25)/26%(0:31:44)
- DST 24.03km
- Teren 20.00km
- Czas 01:30
- VAVG 16.02km/h
- VMAX 38.70km/h
- HRmax 179 ( 92%)
- HRavg 137 ( 70%)
- Kalorie 1392kcal
- Sprzęt Banshee
- Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 11 sierpnia 2012
Kazoora
Kazoora.
Z NW do Malich. Potem od WKD Raków na Kazoore. Dwa zjazdy torem 4x. Za drugim razem gleba na bandzie, piszczelem w jakiś kamień. Chyba pierwszy raz w życiu szok. Chciało mi się wymiotować, zrobiło mi się zimno. Po jakimś czasie przeszło. Jeszcze raz 'wsiadłem na konia' tj przejechałem te bande na które była gleba. Powrót na WKD Raków. Tam od razu zeszło powietrze z tylnego koła. Powrót WKD do NW i piechotą do domu.
Pulsometr:
2:11:30 119/170/1123 57%(1:15:15)/19%(0:25:26)/5%(0:06:42)
Z NW do Malich. Potem od WKD Raków na Kazoore. Dwa zjazdy torem 4x. Za drugim razem gleba na bandzie, piszczelem w jakiś kamień. Chyba pierwszy raz w życiu szok. Chciało mi się wymiotować, zrobiło mi się zimno. Po jakimś czasie przeszło. Jeszcze raz 'wsiadłem na konia' tj przejechałem te bande na które była gleba. Powrót na WKD Raków. Tam od razu zeszło powietrze z tylnego koła. Powrót WKD do NW i piechotą do domu.
Pulsometr:
2:11:30 119/170/1123 57%(1:15:15)/19%(0:25:26)/5%(0:06:42)
- DST 32.28km
- Teren 6.00km
- Czas 01:59
- VAVG 16.28km/h
- VMAX 36.70km/h
- HRmax 170 ( 88%)
- HRavg 119 ( 61%)
- Kalorie 1123kcal
- Sprzęt Banshee
- Aktywność Jazda na rowerze




