Środa, 15 lipca 2009
Kamieńsk
Wypad z tata na górę Kamieńsk. Okropny upał. Jedziemy 2x żółtym szlakiem (drugi raz bez dojazdu na punkt widokowy). Fajne podjazdy, ale ze względu na tatę musimy robic je wolno i z przerwami (czasami prowadząc rowery). Na koniec zjazd. Niezbyt trudne nachylenie (w sumie to wogóle :) ale wypłukane przez spływający deszcze koleiny (czy też raczej wyrwy :) na głębokość połowy koła i więcej, sprawiają, że jazda jest emocjonująca. Na koniec gleba (przeceniłem prędkość i mnie wystrzeliło ;) i tym razem wyłamana lewa klamka hampla ;)
- DST 24.59km
- Teren 10.00km
- Czas 02:05
- VAVG 11.80km/h
- VMAX 54.00km/h
- Sprzęt Banshee
- Aktywność Jazda na rowerze
Komentarze
Nie ma jeszcze komentarzy. Komentuj




