Sobota, 14 listopada 2009
Księża góra i dębinka
Jazda na Haro Extreme mamy. Czuć różnice porównując z wczorajszą jazdą na Banshee. Tylne koło lata na korzeniach jak chce. Poza tym, Suntour z przodu ejst chyba na elastomerach więc nie tylko tył był hard, ale i przód (może z 50mm max skoku było). Trochę poćwiczyłem wheelie (może przed trzydziestką się nauczę ;) zakręty etc.
- DST 13.75km
- Teren 10.00km
- Czas 01:27
- VAVG 9.48km/h
- VMAX 37.30km/h
- Sprzęt Banshee
- Aktywność Jazda na rowerze
Komentarze
Nie ma jeszcze komentarzy. Komentuj




