Wtorek, 14 września 2010
Z pracy
Z pracy probowalem wpierw wbic sie na czerwony szlak zaczynajacy sie przy trakcie lubelskim. Krzaczory jeszcze zniosłem, ale jak sie zaczeły mokradła wycofałem się (ok 30 min stracone). Wbiłem na ścieżkę przy trasie siekierkowskiej. Cały czas tą ścieżką (choć chwilami już się gubiłem gdzie jestem), aż w koncu wylądowałem przy metro Ursynów. Energii praktycznie 0. Ledwo HR 110 wyciągałem. Sklep, trzy Marsy i trochę odżyłem. Trochę licząc na farta udało mi się dojechać do Galerii Mokotów. Tam już wiedziałem co dalej. Zaczęło delikatnie padać. Za żwirki i wigóry złapałem gume. Po 20min mocowania się z oponą odpuściłem. Dojazd do WKD Raków na kapciu z tyłu i tam zabrała mnie Ela.
- DST 28.00km
- Teren 8.00km
- Czas 01:44
- VAVG 16.15km/h
- HRmax 148 ( 76%)
- HRavg 120 ( 62%)
- Kalorie 907kcal
- Sprzęt Kona
- Aktywność Jazda na rowerze
Komentarze
Komentuj




