Środa, 15 sierpnia 2012
Podkowa - Brwinów
Badałem nowe miejscówki. Podkowa koło stacji WKD. Jest kawałek górki, można będzie sobie fajnie potrenować. U podstawy górki jest wyschięte koryto jakiegoś strumyka. Zjeżdzając z górki w bardziej zacienionym miejscu zapomniałem o tym i dopiero na samym dole zorientowałem się co się dzieje. Próba skoku skończyła się przywalniem przednim kołem w 'bandę' koryta i efektownym OTB :) Chyba najśmieszniejsza moja gleba. Ogólnie bez większych strat (bardziej bolało przejechanie piszczelem po kamieniu na Kazoorce ;) Na górce w Podkowie było kilka dzieciaków. Pokazały mi jeszcze sekcje hopek koło Brwinowa. Tam też gleba na jednej z hopek. Ogólnie byłem w szoku, że takie smarki (podstawówka chyba :) nie smiały się z takiego starego konia jak ja ;) Usłyszałem tylko "żyje Pan?" a potem "często się Pan tak wywala?" :P
Ogólnie wyjazd in plus. Kilka nowych miejsc, kilka nowych blizn ;)
Pulsometr:
2:00:38 137/179/1392 38%(0:45:42)/33%(0:39:25)/26%(0:31:44)
Ogólnie wyjazd in plus. Kilka nowych miejsc, kilka nowych blizn ;)
Pulsometr:
2:00:38 137/179/1392 38%(0:45:42)/33%(0:39:25)/26%(0:31:44)
- DST 24.03km
- Teren 20.00km
- Czas 01:30
- VAVG 16.02km/h
- VMAX 38.70km/h
- HRmax 179 ( 92%)
- HRavg 137 ( 70%)
- Kalorie 1392kcal
- Sprzęt Banshee
- Aktywność Jazda na rowerze
Komentarze
Nie ma jeszcze komentarzy. Komentuj




