Informacje

  • Wszystkie kilometry: 5358.02 km
  • Km w terenie: 2752.58 km (51.37%)
  • Czas na rowerze: 15d 09h 21m
  • Prędkość średnia: 14.61 km/h
  • Suma w górę: 5798 m
  • Więcej informacji.
baton rowerowy bikestats.pl

Moje rowery

Szukaj

Znajomi

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy zakrzak.bikestats.pl

Archiwum

Linki

Czwartek, 7 października 2010

Lasek komorowski

Po lasku komorwskim. Zmierzch, wiec ze swiatlem, szybki powrót bo przy okazji strasznie zimno sie zrobilo.
  • DST 9.15km
  • Teren 4.00km
  • Czas 00:30
  • VAVG 18.30km/h
  • VMAX 34.00km/h
  • HRmax 179 ( 92%)
  • HRavg 139 ( 72%)
  • Kalorie 343kcal
  • Sprzęt Banshee
  • Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 6 października 2010

Lasek Komorowski

Troche jazdy po lasku komorowskim.
  • DST 14.76km
  • Teren 9.00km
  • Czas 00:56
  • VAVG 15.81km/h
  • VMAX 36.40km/h
  • HRmax 164 ( 84%)
  • HRavg 131 ( 67%)
  • Kalorie 604kcal
  • Sprzęt Banshee
  • Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 3 października 2010

Niedzielna jazdza

Z NW do Otrębus. Następnie Lasem przez Kanie i Strzeniówkę nad jeziorko w Komorowie. Do Pruszkowa i powrót. Tempo lajtowe.
  • DST 30.70km
  • Teren 20.00km
  • Czas 02:34
  • VAVG 11.96km/h
  • VMAX 30.70km/h
  • HRmax 162 ( 83%)
  • HRavg 117 ( 60%)
  • Kalorie 1381kcal
  • Sprzęt Banshee
  • Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 2 października 2010

NW - Brwinów

Z Nwoej Wsi do Brwinowa przez Otrebusy. Powrót tą samą trasą. Tempo lajtowe, bardziej dyskusja z Piotrkiem.
  • DST 18.64km
  • Teren 7.00km
  • Czas 01:24
  • VAVG 13.31km/h
  • VMAX 26.70km/h
  • Sprzęt Banshee
  • Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 14 września 2010

Z pracy

Z pracy probowalem wpierw wbic sie na czerwony szlak zaczynajacy sie przy trakcie lubelskim. Krzaczory jeszcze zniosłem, ale jak sie zaczeły mokradła wycofałem się (ok 30 min stracone). Wbiłem na ścieżkę przy trasie siekierkowskiej. Cały czas tą ścieżką (choć chwilami już się gubiłem gdzie jestem), aż w koncu wylądowałem przy metro Ursynów. Energii praktycznie 0. Ledwo HR 110 wyciągałem. Sklep, trzy Marsy i trochę odżyłem. Trochę licząc na farta udało mi się dojechać do Galerii Mokotów. Tam już wiedziałem co dalej. Zaczęło delikatnie padać. Za żwirki i wigóry złapałem gume. Po 20min mocowania się z oponą odpuściłem. Dojazd do WKD Raków na kapciu z tyłu i tam zabrała mnie Ela.
  • DST 28.00km
  • Teren 8.00km
  • Czas 01:44
  • VAVG 16.15km/h
  • HRmax 148 ( 76%)
  • HRavg 120 ( 62%)
  • Kalorie 907kcal
  • Sprzęt Kona
  • Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 14 września 2010

Do pracy

Do pracy z Pruszkowa al. Jerozolimskimi do ronda Waszyngtona. Tam w remontowana Francuską i nastepnie do trasy Siekierkowskiej i na Wawer. W liczniku padła bateria więc kilometraż 'na oko'. Reszta z pulsometru.
  • DST 31.20km
  • Teren 1.00km
  • Czas 01:42
  • VAVG 18.35km/h
  • HRmax 173 ( 89%)
  • HRavg 139 ( 72%)
  • Kalorie 1205kcal
  • Sprzęt Kona
  • Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 5 września 2010

Jazda

Do lasku w Podkowie Leśnej i z powrotem.
  • DST 15.24km
  • Teren 11.00km
  • Czas 01:02
  • VAVG 14.75km/h
  • HRmax 166 ( 86%)
  • HRavg 138 ( 71%)
  • Kalorie 809kcal
  • Sprzęt Banshee
  • Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 30 sierpnia 2010

Bieszczady dzien V

Z Wetliny do Smerku, tam pobłądziłem jedną drogą do zrywki, powrót do Smerku i ostry podjazd (gdzieś w środku HRmax i kilkuminutowym odpoczynkiem) do docelowej drogi zrywkowej. Tu na przemian kilka km zjazdu i podjazdu. Docelowo miałem jechać do Cisnej, ale pogubiłem się w tych wszystkich zakrętach, odnogach, strumieniach etc i ostatecznie zjechałem na Przysłup (Vmax) podejrzewając, że mogę być już za Cisną (no cóż... jutro jest okazja dojechać do samej Cisnej :D). Powrót asfaltem (strasznie zimno przy ciagłym 50km/h zjeżdzając z przełęczy) i idę na ciacho :)
  • DST 30.92km
  • Teren 15.00km
  • Czas 01:47
  • VAVG 17.34km/h
  • VMAX 58.20km/h
  • HRmax 179 ( 92%)
  • HRavg 137 ( 70%)
  • Kalorie 1345kcal
  • Sprzęt Banshee
  • Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 29 sierpnia 2010

Bieszczady dzien Iv

Pod sesje zdjeciową (Ela robila fotki). Na Jaworzynę i w dół, a potem przez manhatan do zółtego szlaku (strażnik liczył, że się będę pakował do parku narodowego, ale sie przeliczył ;) i żółtym kilka razy w dół i podprowadzać w górę :)
  • DST 8.43km
  • Teren 6.00km
  • Czas 00:58
  • VAVG 8.72km/h
  • VMAX 54.70km/h
  • HRmax 170 ( 88%)
  • HRavg 128 ( 66%)
  • Kalorie 786kcal
  • Sprzęt Banshee
  • Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 27 sierpnia 2010

Bieszczady dzien III

Podjazdy i zjazdy. Zółtym w kierunku na Jawornik (ponoć warto wejść na sam Jawornik i zjechać), manhatanem od granicy parku i zółtym w dół, asfaltem do granicy parku i powrót, jedną z dróg zwózkowych, i kolejną z dróg do domków. Na koniec znów manhatan i żółty.
  • DST 20.10km
  • Teren 11.00km
  • Czas 01:40
  • VAVG 12.06km/h
  • VMAX 53.20km/h
  • HRmax 178 ( 92%)
  • HRavg 132 ( 68%)
  • Kalorie 1453kcal
  • Sprzęt Banshee
  • Aktywność Jazda na rowerze

Blogi rowerowe na www.bikestats.pl